Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 274 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Na wojnę z tabloidami

piątek, 30 stycznia 2009 11:34

 

 

 

 

   Rozsądnie postąpił Durczok wycofując się z tegorocznej rywalizacji o telewizyjne Wiktory. Ciekaw jestem komu przyszedł do głowy pomysł nominowania do tej nagrody p. Cichopek w kategorii...publicystyka. Ten ktoś, którego nawet poznać nie chcę, jest tanim półidiotą i bezczelnym prowokatorem jednocześnie. Półidiotą, gdyż nie wie co to publicystyka. Jeśli publicystką jest p. Cichopek, to wcale nie gorszą, a nawet lepszą, jest Doda, Rutowicz i inne „gwiazdy", znane głównie z tego, że są znane. Wszystkie publikują się gdzie się da. To znaczy publikują atrakcyjne fragmenty swego ciała w różnych mediach (ku uciesze wydawców) oraz wygłaszają teorie, które nawet do banałów trudno zaliczyć. Owszem, p. Cichopek występuje w roli aktorki, p. Doda śpiewa od czasu do czasu, ale co to ma wspólnego z publicystyką?...

   Kamil Durczok też publicystą nie jest. Pisze teksty w oparciu o zebrane z agencji informacje i dobiera, bądź zamawia pod ich treść, telewizyjny obraz. Wedle mojej wiedzy jest to klasyczna robota informacyjna. Bardzo ważna. Od umiejętnego rozłożenia akcentów i właściwego doboru słów,  ma wymiar dobrej, lub spartaczonej widomości. Durczok robi to dobrze. Ale do publicystyki to jeszcze kawałekdrogi. Nie będę czepiał się szczegółów, bo  protest pana Kamila przyjąłem z uznaniem. Przy okazji motywowania swojej decyzji sięgnął niedoszły tegoroczny nominant( na marginesie: ma w swoim dorobku tyle Wiktorów, że z własnej kolekcji mógłby obdarować i Cichopek,  i Dodę, i Rutowicz, i... jeszcze by mu zostało) do procesu tabloidyzacji polskiego dziennikarstwa.

   To prawda. Tabloidy są zmorą naszej żurnalistyki i rzeczywistości. Zamazują prawdę. Kłócą się z rzetelnością i odpowiedzialnością za słowo. Pędząc za sensacją i skandalem tratują wszystko co wartościowe i godne upowszechnienia. Nastał czas tabloidów. Nawet poważne, pretendujące do opiniotwórczych, czasopisma, w dobie rywalizacji o czytelnika, zupełnie niechcący (domniemywam) kopiują wzory z tabloidów zaczerpnięte. Warto przypomnieć, że ten styl komunikacji ze społeczeństwem przetransferowali na nasz rynek Niemcy. Niemieccy szefowie koncernów prasowych na początku lat 90-tych wykupili większość medialnego rynku w Polsce i wleźli do naszych kiosków z kopiami własnych czytadeł kobiecych, a później z tabloidami. Ogłupiają polskiego czytelnika bzdurnymi, w sporej części wymyślonymi, informacjami. Karmią tanią sensacją i włażeniem z kopytami do cudzych łóżek. I, póki co, nie widać odwrotu. Bo to przynosi pieniądze! Niestety, nie do naszych kieszeni.

   Mądry, stary dziadek Szarik, tuż przed ,śmiercią rzekł mi: „Brońciu, ten poprzedni system był do dupy i należało go zmienić. Ale nie wszystko było w nim złe. Zacietrzewienie polityczne i zwyczajna głupota mogą doprowadzić do zniszczenia nawet tego, co było dobrze, sensownie zorganizowane. Pamiętaj, wyobraźnia i postępowanie racjonalne, bez emocji potrzebne są w każdej sytuacji". O polskiej, rodzimej prasie nie pomyślano perspektywicznie. I mamy: Durczok z Najsztubem idą teraz na spóźnioną wojnę z tabloidami! Przegraną! Niestety! Hau. Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Magiel polityczny

wtorek, 27 stycznia 2009 14:56

 

   Łypnąłem ślepiem w reklamowany program Lisa. Tomasza. Uwodziciela telewizyjnych prezenterek. Przed laty od czasu do czasu spozierałem w polasatowską  produkcję Jaka Polska? Po dłuższej przerwie, sprowokowanej niekończącymi się kłótniami polityków, przy biernej, bądź aktywnej postawie prowadzącego program, postanowiłem odnowić znajomość z panem Tomaszem. I co? Ano piramidalne rozczarowanie. Walnąłem łapskiem w pilota i postanowiłem: nigdy więcej!

   Znów to samo. Te same (prawie) fotele. Niemal identyczne studio. Ta sama (niemal) publiczność. Reagująca na sygnał inspicjenta i wybuchająca sztucznym śmiechem. Ten sam Lis. Prawie, choć trochę starszy i bardziej zmanierowany. Ci sami (na ogół) politycy. I znów kłótnia, przekrzykiwania i przeszkadzania jeden drugiemu. Słowem: nieco bardziej udoskonalony magiel polityczny. W maglu owym nie liczy się meritum. Liczy się kto głośniej i kto bardziej złośliwie potraktuje adwersarza.. Prowadzący ubiera się w szaty bezstronnego arbitra, lecz nie zawsze udaje się zatuszować prawdziwe sympatie. Stare to wszystko. Nieciekawe. Zmurszałe.

   Interesującą onegdaj formułę pożarł mknący do przodu czas. Nowatorski przed laty pomysł dokonał żywota. Piszę o tym bez złośliwości, bo cenię dziennikarskie talenty pana Tomasza. Irytuje mnie jednak manieryzm. Prowadzący wykonuje gesty wyćwiczone  przed lustrem i pewnikiem konsultowane z domową wizażystką. Gesty sztuczne, aktorskie, lecz osłabiające autentyczność programu. Odwracają uwagę widza od zaproszonych gości, a każą koncentrować się na szefie audycji. On jest najważniejszy! On rozdaje karty i niby czuwa nad rytmiką magla. Tymczasem on toczy się wedle prawideł podwórkowej pyskówki. W regulację natężenia głosu włącza się akustyk, wyciszając mikrofony tym, którzy powinni być mniej słyszani. Z wytypowanej wcześniej partii.

   Panie Tomaszu, to niedobry program. Mówię to, jako średnio inteligenty pies pod tytułem owczarek niemiecki. Nie wiem jak inni, dwunożni teleoglądacze, znając jednak, choć pobieżnie, ich intelektualne zapotrzebowanie, spodziewam się, iż postępują z telewizyjnym pilotem podobnie jak ja. Pora na zmianę. Jaka Polska? N o w a,  panie Tomaszu. I nie z politycznego magla. Bo to margines, który akceptują  tylko uczestnicy tego przedsięwzięcia i ich sejmowo-partyjni kolesie. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Aby prawo było prawem

sobota, 24 stycznia 2009 10:14

 

   Znaleźli się już tacy, którzy Andrzeja Czumę  pogrzebali wraz z ministerialnym stołkiem. Nominacja wizerunkowa. Krótka ławka kadr Platformy. Nie jest praktykującym prawnikiem. Nie należy do środowiska jurystów. Nie zna ludzi i mechanizmu funkcjonowania resortu sprawiedliwości. Przyznają jednak, niemal na marginesie, niechętnie, że jest człowiekiem konsekwentnym, twardym, prawym i uczciwym. Czy walory o których mowa stanowić będą siłę, czy przeszkodę w wykonywaniu powierzonej funkcji?

   Niewielu jest uczciwych w stadzie dwunożnych polityków. Sposób egzystowania większości opiera się na zakłamaniu, lawirowaniu, rzucaniem słów z obietnicami na wiatr oraz pilnowaniu własnej kasy. Wspieranie kolesiów i dbanie o dobro własnej partii, a nawet kliki, jest ich głównym zajęciem. Frazesy o działaniu na rzecz dobra kraju i obywatela wzniecają jedynie salwy ironicznego śmiechu. Środowisko prawnicze jest hermetyczne i okopane w gąszczu korzystnych, bo przez siebie skonstruowanych, przepisów i paragrafów. Mysz się nie przeciśnie do lukratywnego żłobu. O przypadku nie ma mowy. A jeśli coś nieprzewidzianego i niezgodnego z życzeniem prawniczej loży się wydarzy, natychmiast jest eliminowane.

   Czy uczciwy i zacny człowiek jakim jest Czuma poradzi sobie z tym towarzystwem? Czy zdoła jeśli już nie rozerwać, to choć nadwątlić żelazne więzy umocowania prawniczej sitwy? Bo wiem, że tworzą ją (w przeważającej części) ludzie, którzy sprawiedliwość i uczciwość interpretują w  nader oryginalny sposób. Pod siebie i dla siebie. Petent liczący na sprawiedliwy, uczciwy wyrok w jego sprawie ma tylko jedno: może sobie liczyć! A będzie tak, jak podoba się prawniczemu towarzystwu. Byłem naocznym świadkiem, jak sędzia wysokiej instancji zinterpretował, nagiął prawo na niekorzyść klientki tylko dlatego, że w jej imieniu występował adwokat, którego nienawidził! Przewodniczący zespołu sędziowskiego nie zgodził się wprawdzie z interpretacją sędziego-referenta, ale nie zakwestionował jego wniosku... I niewinna osoba została skrzywdzona. Nie jedna, nie dwie...

   Życzę Andrzejowi Czumie jak najlepiej. To dzielny i wartościowy mężczyzna. Posiada cechy najlepszego ministra. Czy będzie nim w rzeczywistości. Poczekajmy. Z nadzieją! Hau! Hau
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 179  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465179

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl