Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 274 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pochanke jak Olejnik?...

środa, 29 października 2008 15:09

 

   Niedawno pisałem o spełnionej życiowo Justynie Pochanke. Prezenterka TVN wyznała to w jakiejś kolorowej gazecie. Pisałem wówczas o tym z nieskrywaną zazdrością. Taka młoda kobieta, a już spełniona. Niemal na starcie do dorosłego życia. No, może na spóźnionym starcie. Ale szmat żywota przed nią, a jej się już wszystko spełniło. Mnie się jakoś nie chce. Może psom nic się nie spełnia?... Zaciekawiony tym wyznaniem postanowiłem zajrzeć, jak u pani Justyny ze spełnieniem zawodowym. Przed kamerami TVN. Już nie w roli prezenterki jeno drapieżnej dziennikarki.

   Gapiłem się w kolorowe pudło wytrwale i wnikliwie. Oglądając audycje prowadzone przez bohaterkę życiowych spełnień natrafiłem na sporo analogii do stylu Moniki Olejnik. Ktoś wymyślił Ochrzanik. I trafnie. Pani Monika jest konsekwentna i natarczywa. Z reguły ustawia sobie delikwenta w narożniku i punktuje raz prostym, raz sierpowym. Aż gość „Kropki nad i" osunie się na kolana. Pani Justyna również stosuje metodę nieustępliwej dociekliwości. A właściwie ataku. Interlokutor schowany za podwójną gardą próbuje delikatnie rewanżować się. Nie bije się przecież kobiet. Mimo, że ta jest bezpardonowa. A co najgorsze, nie słucha co mówi przeciwnik. Udaje, że słucha. Bo w istocie omija argumenty zaproszonego i brnie do celu z określoną tezą.

   Monika Olejnik jest zazwyczaj precyzyjnie przygotowana. Ponadto ma wiedzę i doświadczenie. U Justyny Pochanke jest z tym gorzej. Dziennikarsko i intelektualnie nie dorównuje nieco starszej koleżance. Ale wszystko przed nią. Ustaliłem wszelako komisyjnie, że pani Justyna jeśli mówi, że jest spełniona zawodowo to oszukuje. Może nie siebie, ale tych, których pragnie przekonać. A przekona wówczas, jeśli nie oglądając się na nikogo, wypracuje własny, oryginalny styl prowadzenia audycji. Potrzeba do tego cierpliwości, wiedzy i skromności. Przede wszystkim kłania się nauka słuchania. To niełatwa sztuka. Jej posiadanie otwiera jednak bramy wartościowego, rzetelnego i skutecznego dziennikarstwa. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wyznanie upadłego potentata

niedziela, 26 października 2008 8:52

 

   Wreszcie znamy najprawdziwszą  prawdę. Wiemy komu zawdzięczamy kryzys ekonomiczny. Mamy winnego. Sam się przyznał. To pan o nazwisku Greenspan. Był przez 18 lat szefem amerykańskiego banku centralnego. Inaczej mówiąc, zarządzał pieniędzmi Stanów Zjednoczonych. Bardzo szanuję Żydów. Za ich inteligencję, mądrość, poczucie wartości i wzajemne wspieranie się. A także, za swoisty stosunek do pieniądza, złota, brylantów, kamienic i nieruchomości. Szanują te wartości i posiadają unikatowy zmysł korzystania z tych dóbr. Wyznanie sędziwego Greenspana odbieram z pewnym zakłopotaniem.

   Wasze ulice, nasze kamienice To popularne, znane określenie w międzywojennej Polsce. Oczywiście, ulice dla Polaków, kamienice dla Żydów. To stereotyp. Nie jestem antysemitą. Powiedziałem wcześniej - szanuję, lubię Żydów. Ale wiem, że to właśnie oni, dzięki swoim talentom zawiadują finansami. Nie tylko USA. Całego świata. Nie docenili jednakże Chińczyków. I to jest zdumiewające! Potknęli się na wyśmiewanych, szybko biegających, malutkich, skośnookich żółtkach. Nie przewidzieli, że chińszczyzna zacznie zalewać świat. Tanimi produktami, tanią siłą roboczą, operatywnością i dyspozycyjnością. A także fantastyczną pracowitością.

   Pana Greenspana i kolegów pokonali komunistyczni Chińczycy. Wygrali Igrzyska Olimpijskie. Nie do końca uczciwie. Ale wygrali! Niech im udowodnia przekręty. Teraz troszczą się o ogólnoświatowy kryzys. Ustami swego premiera „Trzeba zrobić wszystko, by zażegnać kryzys"! Zabrzmiało to jak: chcecie, żeby wam pomóc? Zgoda, ale to my dyktujemy warunki. A tak na marginesie, jak jest w Izraelu? Cierpią na bessę, czy o hossie nic nie mówią?!! I nic nie powiedzą. Gadał, póki co. Greenspan. I wystarczy! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Z wizytą u Niemena

poniedziałek, 20 października 2008 11:01

 

   Mimozami jesień się zaczyna... Byłem u Niemena. Mieszka teraz na Powązkach. W katakumbach. Ale żyje. Świadczą o tym ślady licznych gości. Palące się znicze. Świeże kwiaty. Pan Czesław jest gościnny i przyjazny. Otwarty dla każdego. Ludzie o tym wiedzą i chętnie tutaj przychodzą.  Zostawiają swoje, nie zawsze udane, wiersze, życzenia. Znoszą wycinki z gazet i zdjęcia. Z różnych fragmentów życia wspaniałego piosenkarza. Nastrojowo tu i nostalgicznie. Spokojnie i godnie. Ludzie kochają Niemena. On wie o tym. I odpłaca cierpliwością, życzliwością, zrozumieniem. Bo zrozumieć człowieka to trudne zadanie. Ale wykonalne. Przy zdrowych chęciach i żelaznej konsekwencji.

    Tuż obok Niemena spoczywa Jerzy Waldorff. Znany dziennikarz. Muzykolog. Wielce cenił swego sąsiada. Gdy pan Czesław tłumiony był przez ówczesne, tępawe władze, Waldorff w felietonach wielonakładowej (wówczas) „Polityki" dyskretnie, w sposób zakamuflowany próbował lansować utalentowanego piosenkarza. Ale Powązki znają Waldorffa także z innej strony - jako orędownika i inicjatora odbudowy starej, zabytkowej części cmentarza. To on, jako pierwszy zaprosił znanych artystów do kwestowania na rzecz renowacji niszczejących, nadszarpniętych zębem czasu, pomników. Powązki są mu wdzięczne. I dług spłacają solennie.

   Przepraszam za patos i górnolotność niekiedy. Myślę tak sobie, że w bliskości listopadowego święta warto powspominać. Warto uciec od codziennego zgiełku, głuchego łomotu wojny polsko-polskiej. Wojny nie tyle o rację, co o miejsce na górze. Jegomoście jakby zapomnieli, że w walce dwóch o jeden fotel, zwykle trzeci wygrywa. I to byłoby na tyle - jak mawiał nieodżałowany satyryk, profesor mniemanologii stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski. Mieszkający za plecami Niemena, tuż przy Alei Zasłużonych. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 200  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465200

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl