Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 274 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pielgrzymki do Zakopca

poniedziałek, 31 grudnia 2012 17:20

 

 

   Mam znajomego, dla którego spędzanie Sylwestrowej nocy gdzieindziej aniżeli w zimowej stolicy Polski jest nie do zaakceptowania. Co roku więc, w tak zwanym okresie między świątecznym, telepie się do Zakopanego. Takie jego hobby. Rozsądny facet, a co najmniej raz w roku winszuje sobie gehennę, sobie i rodzinie, w postaci pielgrzymki do świętego Zakopca. W tym roku, tradycyjnie, jak za każdym razem, wydzwonił z „zakopianki”, ze właśnie stoi w dwudziestokilometrowym korku, a na horyzoncie gór nie widać. Stwierdził ów fakt bez cienia zdenerwowania lub irytacji w głosie. Jako zaprawiony pątnik takie przeszkody to dla niego niemal chleb powszedni. No, może nie do końca, ale na pewno nie zmuszą go do weryfikacji planów. Zatłoczone Krupówki, przepełnione restauracje i kawiarnie, gdzie na stolik czeka się w solidnej kolejce, a gdy już się znajdziesz w ich wnętrzu kelnerzy błyskawicznie sprzątają opróżnione naczynia, dając jednoznacznie do zrozumienia, iż pora opuścić lokal, bo przed drzwiami czekają następni… Chyba, że zgłosisz następne zamówienie.

   W tym roku do Zakopanego zjechało ćwierć miliona turystów, w tym ¾  zwyczajnych snobów. Dopchali się na Krupówki mimo wielokilometrowych korków. Innym nie przeszkodziło wykolejenie się pociągu. Gdzie? Jak zazwyczaj w Chabówce, bo jak tam dojedziesz ceprze, to stać będziesz nie wiadomo jak długo. Nie przepadam za Zakopanem. Bywałem tam rzadko. Raz nawet w Sylwestra w popularnym „Jędrusiu”. Wrażenia? Zapamiętałem falujący oszołomionym tłumem parkiet, na którym kroku tanecznego zrobić się nie dało bez ryzyka uszkodzenia czyjejś stopy. Dokończenie owej szampańskiej zabawy odbyło się na placyku przed dawnym Domem Turysty (nie wiem, co tam jest teraz), gdzie rozochoceni trunkami miejscowi okładali się siarczyście po pyskach, zachęcani do boju przez oglądające widowisko wybranki swych góralskich serc.

   Kiedyś na narty jeździłem w Beskidy. Wyłącznie. Nie wiem jak dzisiaj, ale przed laty były tam dostępne stoki najbardziej przyjazne narciarzom. Znam jednak Gąsienicową, znam Goryczkową, znam Nosal, a także Gubałówkę. Może powstały w międzyczasie jakieś nowe narciarskie atrakcje ale już nie dla mnie. Kiedyś, na tym blogu, jakiś zawistnik próbował mi dokuczyć wytykając bogactwo, które pozwala mi jeździć na nartach we włoskich Dolomitach. Nie jestem biedny, ale nie jestem też bogaty. Potrafię jednak liczyć i dlatego zamiast w Polskie góry regularnie jeżdżę do Italii. Bo tam wydaję mniej pieniędzy, aniżeli wydałbym u nas. Rachunek jest porażająco prosty. W Polsce średnia długość narciarskiego stoku wynosi ok. 400 metrów. We Włoszech zaś od 3 do 4 kilometrów. Aby w naszych górach przejechać 4 km trasy muszę wyciągać się górę ok.10 razy, wykupując 10 biletów. W Dolomitach na 4 kilometrową trasę wyciągam się raz. Gondolą, bądź kanapami. I, uwaga! Za darmo! Bo wybieram okresy tzw. skifree, w których pomysłowi Włosi ceny karnetów wliczają i bilansują w opłacie hotelowej, która to opłata jest najniższa, gdyż nie jest to czas największego oblężenia narciarskich stoków. Jeżdżę więc po trasach, jakich w naszym kraju nie ma i  do tegomniejsze pieniądze! A tych pieniędzy w Nowym Roku, zwłaszcza  zaprzyjaźnionym  wystarczającej ilości życzę. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
185
740

komentarze (115) | dodaj komentarz

Życzenia

poniedziałek, 24 grudnia 2012 13:08

   W pocie owłosionego łba tęgo pracuję nad tekstem wieczornej mowy do biesiadników. Rozpoczynam od życzeń:

Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, Hau, Hau, Hau!!!!!!!!!!!!!!!! (co w dokładnym tłumaczeniu znaczy, Dobrych Świąt).

Hauuuuu! Hau! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu(obfitych)

Hau! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu( ale bez przesady!)

Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu (spokojnych)

Hau, Hau, Hau! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu( niech wszelkie kłopoty i przeciwności losu zostaną w mijającym roku.

Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau! (wiele optymizmu i radości)

Hauuuuuuuuuuu! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! (proponuję częściej aniżeli do tej pory korzystać z zapasów tolerancji, miłości i życzliwości do bliźniego)

Hau, Hau, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau! (oraz więcej zrozumienia i wyrozumiałości dla rodaka-szaraka)

Hau! Hau! Podpisano: Bronisław.


Podziel się
oceń
78
1029

komentarze (83) | dodaj komentarz

Im lepiej, tym gorzej

piątek, 21 grudnia 2012 9:04

 

 

   Zaprzyjaźnieni ze mną (jak mi się wydaje) komentatorzy i bywalcy tego bloga, leo, pestka, zniesmaczony, kk, leszek, właściciel mojego kolegi gandalfa, julian, jolka,  a także inni życzliwi( przepraszam, że nie wymienię wszystkich) wyprzedzili mnie w przekazie świątecznych życzeń. Dziękuję za ciepłe, oryginalne konstrukcje słowne. Zrewanżuję się, nie tym razem jednak. Niesiony na fali optymizmu, po wchłonięciu ileś tam promieni alpejskiego słońca, choć w mroźnej temperaturze, zatrzymam się przez chwilę na miłej mej duszy informacji, iż zdecydowana większość Polaków jest zadowolona z mijającego, 2012 roku. Ustaliła to, najstarsza, a tym samym najbardziej wiarygodna sondażownia w naszym kraju, mianowicie CBOS. Mam do sondaży społecznych stosunek raczej krytyczny. Ufam prof. Czapińskiemu, a w drugiej kolejności właśnie CBOS-owi. Reszta to dyspozycyjne firmy i firemki, które za pański grosz wyprodukują na poczekaniu wszystko,  co się komu podoba, wedle zamówienia.

    W dobie szalejącego na Starym Kontynencie kryzysu, połowie Polaków żyje się bardzo dobrze, a co trzeci bynajmniej nie narzeka. Tymczasem z medialnych przekazów odebrać można jedynie wiadomość, że lada moment wszystko się u nas zawali. Na szczęście leo wyjechał gdzieś do rodziny, gdzie internet jest passe, więc mogę się powtórzyć, bo pisałem o tym niejednokrotnie, że dziś funkcjonujące media bazują na informacji negatywnej. Tu ktoś kogoś zabił, tam jakiś bank oszukał biedną emerytkę, państwo nic nie robi w żadnej sprawie, niedokończone autostrady, same straty, a w ogóle to nędza i mogiła. Tymczasem  większość Polaków jest bardzo zadowolona, inni trochę mniej ale też nie narzekają, a tymczasem media wciąż straszą. Bo ludzie o strachu lubią poczytać, jednak nie zatracili racjonalnego rozumowania. I o tym panowie redaktorzy naczelni powinni wiedzieć.  A raczej przyjąć do wiadomości.  Co zaskakujące, 93 procent naszego społeczeństwa czuje się bezpieczna w miejscu zamieszkania! I nawet ja się do grupy zaliczam, choć parę lat temu splądrowano moją skromną budę. Namierzyłem jednak  złodziejaszków podczas kolejnej próby i już ich nie ma. Policja wprawdzie nie pomogła, pomogła jednak elektronika.

   Mało tego, nasi nieobliczalni optymiści, rodacy uważają, że rok przyszły będzie jeszcze lepszy! I jak się nie pochlastać, tyci hyclu, misjonarzu, opluwaczu wieszczący katastrofę dla kraju w którym żyjesz i wszystkich inaczej niż ty myślących. Wstajesz o 5 rano, by przywalić słowem bliźniemu. Kto normalny o tej porze zasiada do komputera, by rozładować swoje kompleksy? Chory. Dewiant. Psychol, jak to mówią młodzi. Tymczasem nurt faktycznego życia toczy się inaczej, gdzie indziej, tam gdzie ciebie nie ma, albo boisz się tam być. Nie trudno się domyślić, gdzie pobudkę wyznaczono na 5 rano, a może 4-tą. Masz jednak prawo wstawać, gdy normalny dwunożny smacznie śpi, Masz prawo wygłaszać swoje dziwne teorie, których nie czytam. Masz prawo, bo jest demokracja, bo jest internet, za którego anonimowości pomocą leczysz swoje kompleksy i jednocześnie wykonujesz polecenia ojca przełożonego. Bywaj nieprzyjacielu, ale nie wrogu, błagam, nie odchodź. Jesteś jakąś solą  życia. Byle jaką, ale solą w końcu, nie tylko w oku! Radź sobie z tymi, którzy myślą inaczej, przekonaj ich, że jest źle. Powodzenia! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
32
459

komentarze (43) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 189  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465189

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl