Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 273 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zagrożona demokracja

piątek, 20 marca 2009 8:51


   Nastał czas zaciskania pasa. Dla tych, co pasa używają. Bo dla tych, co na szelkach gacie noszą niekoniecznie. Na mają pasa - nie będą zaciskać. A tym bardziej oszczędzać. Lekcję praktycznego oszczędzania dali nam politycy. Parę miesięcy temu, gdy z najwyższym, świętym oburzeniem, odrzucili delikatne sugestie, by w obliczu kryzysu zrezygnowali z planowanych podwyżek parlamentarnego wynagrodzenia. Podwyżki dawno były planowane! Należą się ! I koniec dyskusji! Co więcej, ochoczo przyjęli kolejne tysiąc złotych na prowadzenie biur poselskich. Bo im rosną koszty!...

   Ostatnio, solidarnie na przekór inicjatywie PO, storpedowali pomysł zamrożenia na jakiś czas finansowania partii z kieszeni Polaka-szaraka. Co? Chcecie pogrzebać naszą pięknie rozwijającą się demokrację?! Nie pozwolimy! Po naszych trupach! I nadal będziesz płacił szeregowy podatniku na produkcję telewizyjnych spotów reklamowych, których nie da się oglądać. Za twoje pieniądze, obywatelu, będą rozwieszane bilbordy z twarzami blefiarzy żebrzących o wyborcze głosy. A ty brachu, zjadaczu powszechnego chleba, oszczędzaj. Bo kryzys! I kieszenie stają się coraz bardziej puste. A politykom? Przeciwnie! Pęcznieją! I zapamiętaj szarzyzno, od naszych kieszeni wara! Bo rozleci się demokracja! I wszystko runie!

   Zmęczyło mnie to wszystko. Ale nie machnę z rezygnacją ręką. Poczekam do wyborów. A tymczasem udaję się na tak zwaną przerwę konserwacyjną. Pooddychać innym powietrzem. W innym słońcu. Wśród innych dwunożnych. Ale za dwa tygodnie będę znów z Wami. Cierpliwości i zrozumienia. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Dodo, nie rób nam tego!

wtorek, 17 marca 2009 13:48



   Porzuć niecne myśli o amerykańskiej karierze. Nie osierocaj nas! Gdzie będzie ci tak dobrze jak z nami?  Twoimi wiernymi wielbicielami. Nie możesz nas pozbawiać swojego widoku. Ty bogini seksu, wampirze intelektu, niezastąpiona liderko estrady, muzo nowoczesnego marketingu, cudowna rekordzistko internetowej klikalności. Pomyśl tylko ile krzywdy swym zniknięciem zrobisz największym portalom internetowym. Padną! Nikt nie zastąpi Dody! Cóż pocznie majster od głównej strony w WP, nie mając pod ręką aktualnej fotki z twoimi sterczącymi cycuszkami i ponętnie wypiętą pupcią? Nie ma, w pojęciu wspomnianego majstra, takiego drugiego zjawiska, które tak skutecznie napędza życiodajne kliknięcia dla WP...

   Po co ci ta cholerna Ameryka! Owszem, jesteś nieprzeciętnie wyposażona w atuty do robienia kariery. Ale te atuty, to jedynie instrumenty, na których ktoś sprytny i zamożny, zechce zagrać. A jak takiego nie znajdziesz? Tam cholernie dużo blond plastiku. Równie atrakcyjnie skrojonego. Sporo przykładów na to, że słowiańskiej duszy nie łatwo tam się przebić. Próbowała Villas. Z głosem o unikatowej skali. I co? Wiadomo! Też kochasz psy. Tfu, jakie tam psy! Shi tzu, to raczej laleczki w psiej skórze, a nie poważne czworonogi. Spójrz na mnie. Dla takiego, to rzeczywiście można stracić głowę! A ty w poszukiwaniu szczęścia gnasz za ocean. Twój wybór! Bez sensu!

   Dodo! Zastanów się. Staraj się poskromić swoją zadziorność i ambicje podboju całego świata. My, tu w Polsce bez ciebie uschniemy. Wyjedziesz, zabierając z sobą, co tygodnia krojone prowokacje i urojone skandale. A to przecież dla nas Polaków-szaraków o IQ wiele niższym od twojego, jedyna pożywka, niczym tlen dla tonącego. Jeśli nie zmienisz zdania zatrzymamy Cię siłą. Powołam komitet. Zbudujemy gigantyczną barykadę z lodów Koral. Skrzyknę czworonogi (bez shi tzu!) z całego kraju. Nie wypuścimy! Za żadne skarby! Pozbyć się jedynego, najcenniejszego towaru eksportowego w dobie kryzysu, byłoby oczywistym szaleństwem. Ani nam w głowie tracić kurę i to ze złotymi jajami! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (37) | dodaj komentarz

Szlachetny jak strażak

poniedziałek, 16 marca 2009 14:57


   Wicepremier Pawlak ujawnił swą cudowną zaletę. Bardzo chętnie pomaga bliźnim! Nie ma w tym cienia drwiny. Więcej, mówię o tym z szacunkiem i szczerym uznaniem. Młody Walduś wychowany został w atmosferze życzliwości, a nawet miłości do rodziny, krewnych, koleżanek i kolegów, a także sąsiadek i sąsiadów, tudzież zwierząt domowych i trzody chlewnej. Szczególnie zaś wielbił strażaków. Bo prawie każdy jego rówieśnik we wsi marzył o strażackim, srebrzystym hełmie i sikawce. Niekoniecznie srebrnej. I ta miłość, ba, uwielbienie pozostały panu Waldemarowi do dziś. Spełniły się chłopięce marzenia. W trzystu procentach. Bo został nie jakimś tam zwykłym strażakiem z byle jaką sikawką. Nie. Jest najważniejszym strażakiem. Generałem! A o tym nawet nie śnił.

   Nie gasi pożarów ale za to pomaga ludziom. Bo najważniejszy strażak jest jednocześnie szefem partii, która od dawien dawna ma na swych sztandarach humanistyczne hasło o wzajemnej samopomocy chłopskiej. Biorąc pod uwagę liczbę ludzi, którzy żyją z ziemi i z tego co ona rodzi, powinna to być najpotężniejsza partia w kraju. A nie jest. Dlaczego? Ano chłop ceni przede wszystkim takiego, który rozdaje. Jak najwięcej! A był taki okres w funkcjonowaniu zielonej partii, że konkurenci mili więcej do rozdania i praktyczne chłopy, nie zważając na ideowe korzenie, szybko pomknęły po skrzydła konkurencji. Bo chłopy kochają jak im się pomaga, sami nie kwapiąc się zbytnio do rewanżu. Wychodzą bowiem ze słusznego założenia, że im się należy. Skoro są żywicielami narodu...

   Wróćmy do pana wicepremiera i generalnego strażaka jednocześnie. Ma w sobie zakodowaną pomoc dla bliźnich i chwała mu za to. Jeśli stać go na ową pomoc z własnych zasobów, może to robić do woli. Inaczej, gdy zasiłek płynie z państwowej kasy, czyli z kieszeni każdego podatnika. Wówczas wyssana z mlekiem matki szlachetna hojność dla bliźnich, staje się hojnością inaczej. Bo jak nazwać wsparcie wybranego, gdy dla jego uskutecznienia sięga się do cudzej kieszeni? Chłop potęgą jest i basta! Stare to, ale wciąż jare. Nawet w sytuacji, kiedy partia wygrywająca najtrudniejsze potyczki pomieści się na jednej, niewielkiej kanapie! Sic! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 168  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465168

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl