Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 273 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

W góóóóóóóóóóóóóóóóry!!!

czwartek, 31 marca 2011 15:23

   Nareszcie. Nadszedł! Czas wiosennej kanikuły. Pakujemy boazerię do bagażnika i śmigamy tam, żeby śmigać. Przemilczę szczegóły, by nie wprawiać w kompleksy tego, który zarzuca mi chwalenie się bogactwem. A zresztą, co mi tam . Napiszę. Znów jedziemy we włoskie Dolomity. Gdzie tak drogo, że wybieramy czas darmowych skipasów. Gdzie śniegu cała masa, a stoki gładziuteńkie jak stół. Gdzie nie ma kolejek do wyciągów, a restauracje na zboczach pełne włoskich przysmaków. Więc jadę! Za ciężko ukradzione pieniądze. Taki mam kaprys. Pozdrawiam wszystkich życzliwych i nieżyczliwych. Wam też się należy odpoczynek od mojego skrobania pazurem. Przerwa. Niedługa. Za kilkanaście dni wrócę! Przywiozę trochę włoskiego słońca i południowej energii. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (105) | dodaj komentarz

Prowokacja Marka Raczkowskiego

środa, 30 marca 2011 15:04

   Rysownik „Przekroju”, znany i doceniany Marek Raczkowski udzielił wywiadu. Rozmawiał z nim Grzegorz Miecugow. Dziś modne jest określenie: udzielił ekskluzywnego wywiadu. Ekskluzywne, to dość szerokie pojęcie. Dla jednego ekskluzywne jest coś o wartości najwyższej. Dla drugiego wręcz niekoniecznie. Wedle mojego słownika artysta grafik udzielił wywiadu ekstrawaganckiego z domieszką kreowania się na oryginalnego faceta. Nie mam o to najmniejszych pretensji, gdyż środowisko artystów pełne jest oryginałów, dziwolągów niekiedy, a snobowanie się na odrębność, inność jest niemalże wpisane w rytuał obowiązujących tam zachowań.

    Rysownik orzekł, iż  papież Jan Paweł II nie był moralnym człowiekiem, moralnym natomiast jest Jerzy Urban. Wyznał wcześniej, by nie było nieporozumień, że nie wierzy w Boga. Boga nie ma! Nasz rodak-papież moralny nie był, bo w czasie jego pontyfikatu było najwięcej afer seksualnych w Kościele, a Jan Paweł II udawał, że nic o tym nie wie.. W zawiłości owych afer wgłębiać się nie będę, choć jakąś tam wiedzę z czasów mojej ministrantury posiadam. Pisałem już kiedyś o tym i swoje stanowisko wobec Kościoła i jego ludzi, jasno określiłem. Nie mam ochoty paprać się w tych brudach. Jerzy Urban jest natomiast moralny, bo zawsze wali prawdę – wyrokuje Raczkowski.

   U kresu swego żywota dziadek Szarik wiele opowiadał mi o pyskatym rzeczniku rządu, Jerzym Urbanie. Przypominam sobie jak zachwycał się nad jego zdolnościami robienia ludziom wody z mózgu. Ponoć robił to tak przekonująco, że sam w to, co bajdurzył  święcie wierzył. Tymczasem była to propagandowa papka, na ordynarnym kłamstwie budowana. Nie wiem, komu wierzyć? Raczkowskiemu, czy dziadkowi? Być może po deformacji politycznej naszego państwa i przestawieniu się na klasycznie dziennikarskie tory, Urban przeżył taką metamorfozę, że kłamanie przestało go nawiedzać.  Choć pamiętam, że już jako naczelny „NIE” musiał parę razy przepraszać, za nieprawdziwe informacje. Marek Raczkowski, przedstawiciel wolnego zawodu, żyjący w demokratycznym kraju, w swobodzie myśli i słowa, ma prawo wypowiadać dowolne opinie. Nawet takie, które innych irytują, obruszają, niektórych wręcz obrażają. Nie należę do żadnej z tych grup. Podejrzewam, iż rysownik chciał kogoś sprowokować.

   Mnie sprowokował. I dzięki mu za to, bo napisałem  co powyżej. A to, że uważam jego ekstrawaganckie porównanie za nietrafione i trochę bałamutne, jest moim osądem, do którego również ma publiczne prawo. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (59) | dodaj komentarz

Tusk przy okrągłym stole

niedziela, 27 marca 2011 13:59

   Podobało mi się spotkanie premiera z twarzami kultury, choć nie wszystko w samym spotkaniu podobało mi się. Była to porcja spokojnej, rzeczowej publicystyki, o którą jakże trudno przed telewizyjnymi kamerami. Obowiązuje bowiem schemat (z bardzo nielicznymi wyjątkami) sadzania naprzeciw siebie gości reprezentujących różne opcje polityczne, rzucenie ogólnego hasła i przyglądanie się, jak zaproszeni prześcigają się w złośliwościach, bezpardonowo wchodzą sobie nawzajem w słowo, przerywają i przekrzykują, jak na bazarze.. Nic z tej szarpaniny nie wynika, poza satysfakcją zaproszonych, którzy opuszczając studio w domniemanej aureoli zwycięzcy, konkludują: ale mu dowaliłem!

   W sobotnie południe przed kamerami TVN odbyła się długa, półtoragodzinna rozmowa. Ciekawa, momentami emocjonująca, ale spokojna i mądra. Adwersarze premiera byli dobrze przygotowani. Uzbrojeni byli w rzeczowe argumenty i otrzymywali rzeczowe, wyczerpujące odpowiedzi. W jednej tylko kwestii Zbigniew Hołdys popłynął na utopijnej fali, snując marzenia o niezależności wszystkich od wszystkiego. I choć intencje dyskutanta były słuszne, to niemożliwe do spełnienia w stu procentach. Na każdej połaci rzeczywistego świata. Dwie odsłony nie podobały mi się: o urzędnikach i kulturze. Donald Tusk przyznał się, iż przegrał batalię z urzędniczą biurokracją, a ściśle z jej niebotycznym rozrostem. Cenię odwagę premiera przyznania się publicznie do porażki, tylko co mi z tego?

   Nadal będę żył w państwie urzędnika. Uzależniony od jego kaprysów, widzimisię, dobrej lub złej woli, nierzetelności, braku życzliwości i kompetencji. O tej urzędniczej Golgocie piszę bardzo często. Piętnując, wyszydzając, ujawniając dyletanctwo i nieznajomość prawa. Liczyłem, że Donald Tusk rozpocznie proces naprawy. Tymczasem wszystko potoczyło się w przeciwną stronę. Czuję się zawiedziony. Mam też żal do premiera, że nie znalazł czasu, by zjawić się na Kongresie Kultury Polskiej. Wprawdzie zapowiedział szybkie spotkanie z tym środowiskiem, ale to lekko spóźnione działanie. Wyglądało na wymuszoną reakcję na słuszną krytykę i pretensje. Proszę, błagam o szacunek dla ludzi kultury i poszanowanie naszego dziedzictwa! Te dwie kwestie popsuły mi humor. Podwinąłem ogon pod siebie i z oklapniętymi  uszami poczłapałem do budy. Tym bardziej zrobiło mi się smutno, gdyż  lubiany przeze mnie Paweł Kukiz, wyciągnął z rękawa, w jakiejś chwili, nonsensowny zarzut o oddaniu śledztwa smoleńskiej katastrofy w ręce Rosjan. Myślę, że dzięki premierowi pojął istotę rzeczy. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (33) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 132  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465132

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl