Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 273 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jak z harcerza zrobić bieznesmena

niedziela, 29 kwietnia 2007 22:46
    

   Pamiętacie Dzień Ziemi? Był niedawno. Usłyszałem o nim w radio. Bo słucham. Mniej oglądam kolorowe pudło. Radia używam częściej. Lubię jak do mnie mówi. Usłyszałem więc, że był ów Dzień Ziemi i powszechne sprzątanie tego upapranego, zaśmieconego Globu. Słowo było. Ale nie stało się ciałem. Mój rów, przy torze bocznicy towarowej ( o czym pisałem), usytuowany na granicy ze stolicą, zasypany ponad wszelką miarę odpadami wszelakiej maści, z utęsknieniem czekał na akcyjne sprzątanie. Do niedawna jego tęsknoty i marzenia urzeczywistniały się. Sprawne, szybkie dłonie całego zastępu młodziutkich harcerzy wrzucały brudy do worów i ciężarówka wywoziła je hen, daleko, na wysypisko. Ale od dwóch lat, jeśli dobrze pamiętam, nikt w Dniu Ziemi tu nie zagląda.

    Wiem, że o czystość rowu przy kolejowej bocznicy powinna się troszczyć, kto? Kolej, właśnie! PKP. Potężne przedsiębiorstwo, czy jakaś spółka teraz. Pogubiłem się w tym wszystkim… Ale im w głowie nie porządkowanie jakichś tam rowów! Oni muszą troszczyć się o własny byt! I tego pilnują. A może, w głębi duszy, tak jak ja, liczą na coroczne sprzątanie przez wolontariuszy? Na zastępy harcerzy. Dla których była to znakomita lekcja obywatelskiej troski o własny kraj i pożyteczna edukacja ekologiczna. Jednak harcerzy nie było. Już nie przychodzą. Idą gdzie indziej. I nie z okazji Dnia Ziemi…

   Udają się mianowicie do supermarketów. W przedświątecznych dniach największego ruchu.  Nie z pustymi rękoma. Bynajmniej. Z puszkami na dźwięczące datki. Nie chcą za darmo. O, nie! W pocie czoła, stojąc przy każdej funkcjonującej kasie, pakują do plastikowych toreb zakupy. Choć kupujący wcale tego nie oczekuje. Lecz oni zbierają na wakacje. Tak pisze na puszkach. Nie mają rodziców, którzy wyłożą niewielki grosz na najtańsze( z założenia) harcerskie wywczasy? Nie! To  są akcje uzupełniające szczupłe kasy hufców. Harcerstwa, w ogóle. Zamieniono bezproduktywne sprzątanie ziemi, na opłacalne pakowanie zakupów w supermarketach .Z pożytkiem dla kogo? No, zgadnij czytelniku. Nie będę podpowiadał. Rodzice i tak swoje zapłacą! Hi, Hi. Hau! Hauuuuuuuuuuuu!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Panie Wojtku, kocham Pana! Wszystko!

sobota, 28 kwietnia 2007 11:49
    

   Z niekłamaną satysfakcją informuję, iż nie jestem jedynie dostarczycielem kasandrycznych przepowiedni. O co podejrzewa mnie Agata z numerem 14. Otóż pan Wojciech Mann, którego, powtórzę: szanuję i cenię, przyjął mój życzliwy apel o spowolnienie rytmu pracy ze zrozumieniem. Jak śmiem przypuszczać: życzliwie. I na przekór złośliwym insynuacjom „Zdzisława 239”(skocz do komentarzy), iżby nie miał czasu na czytanie, gdyż, cytuję wspomnianego: „ kręci bilety NBP”, przeczytał moją radę. Co więcej, przyjął za dobra monetę! Nie pojawił się mianowicie przy mikrofonie „Trójki” w piątkowy poranek. Robił to co tydzień. W ostatni go zabrakło.

   I wiecie co, zatęskniłem za redaktorem Wojciechem. Nie zmienia to jednak meritum wcześniej zgłoszonego apelu. Miły i inteligentny dubler nie załatał luki po swym, solidnej tuszy, koledze. Ale tu nie o te gabaryty chodzi. Co Mann, to Mann…

   Przyznać muszę, że po opublikowaniu mego życzliwego apelu, do popularnego prezentera, odebrałem od swoich czytaczy sporo cierpkich (mówiąc eufemistycznie) uwag . Jakbym podniósł rękę na Jego Świątobliwość. Młodsi ode mnie nie zrozumieli intencji. Oni czytają inaczej. Oni piszą inaczej. Czego ja, pies, po  przeliczeniu lat na wasze, ludzkie, blisko czterdziestki, nie potrafię właściwie zinterpretować. Ja do Manna z sercem, a oni, że go kopię i dyskredytuję. Oni go kochają. Oni go chcą. Zgoda. Ale moi młodsi blogersi przyjmijcie do wiadomości, że miłość, zwłaszcza ślepa, zabija! Wydolność organizmu człowieka zarówno intelektualna, jak fizyczna ma swoje granice. Nieprzekraczalne! O tym trzeba pamiętać. Nie wolno tego bagatelizować!

   Ale żeby rozwiać wszelkie wątpliwości walnę wprost::  Panie Wojtku, kocham pana! Wszystko! To Młynarski, też Wojciech. Niepowtarzalny! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Życzliwy apel do Wojciecha Manna

wtorek, 24 kwietnia 2007 11:59
  

    Z przerażeniem konstatuję, że moje psio-kasandryczne przepowiednie sprawdzają się co do joty. Swego czasu, ponad pół roku przed faktem, zapowiedziałem dymisję Wildsteina z fotela prezesa TVP. Nieco później, po obejrzeniu pierwszego po wieloletniej przerwie programu Manna i Materny, zgłosiłem mocno kąśliwe, bardzo krytyczne uwagi pod jego adresem. Kiedyś panowie M&M byli zabawni i dowcipni. Teraz nudni i powielający dawne grepsy. Po kilku miesiącach program został zdjęty. W związku z tym nie będę przepowiadał czegokolwiek. Nie chcę nikomu robić krzywdy. Nikomu źle nie życzę. Należę do tych, co cieszą się z tego, co posiadają. Mimo, iż jest tego niewiele. Ale postanowiłem wystosować apel do Wojciecha Manna.

   Szanuję go i cenię za wiele rzeczy. Że jest dobrym dziennikarzem, że zna się na muzyce, że jest dowcipny i oryginalnie prowadzi konferansjerkę .Zgłaszam doń jednak przyjacielski apel o spowolnienie. Dziś Manna jest tak pełno wszędzie, że znajdziesz go rano w przysłowiowej lodówce. Zgłaszam ten apel po to, by w mnogości nie roztrwonił swego dorobku i niewątpliwych wartości. O których było wcześniej. Ja wiem panie Wojtku, że pana kuszą. Kuszą kasą, kuszą popularnością. Ale są i tacy, którzy kuszą i namawiają, bo przy panu pragną coś ugrać dla siebie. Ilu ich jest? Nie wiem. Ale paru mógłbym wyliczyć.

   Myślę panie Wojtku, że jest pan majętnym facetem. Na pewno popularnym i lubianym. Ale od uwielbienia do niechęci, czy wręcz nienawiści, krótka droga. Ta drogą zwana jest przesadą. Warto w pewnym momencie wyhamować, zwolnić tempo życia i pracy. Dla własnego dobra, dla dobra rodziny. A także słuchaczy i widzów. Niech pan spróbuje. Warto. Z dobrego, psiego serca radzę! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 162  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465162

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl