Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 274 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Tęsknota za twardą ręką

środa, 29 sierpnia 2007 15:58
  

   Niechętnie zajmuję się polityką. Ostatnio rejestruję ją z niesmakiem. Obrzydzeniem. Ale, tak jak miliony Polaków-szaraków, depczę ziemię, co Polską zwą. I trudno uciec od zjawisk, które są dla tych deptaczy najistotniejsze. Rządzą państwem słabi politycy. I nie masz na to wpływu. Sorry! Masz  wpływ. Wszak jesteś pilnie poszukiwanym, hołubionym, ba, dopieszczanym głosem. Czyli elektoratem, o którego wsparcie zabiega ileś tam partii i, niestety, stale ci sami ludzie. Kłócą się ze sobą. Podsłuchują. Opluwają. Oskarżają i obrażają wzajem. Ale tak umiejętnie skonstruowali ordynację wyborczą, że musisz wybierać, obywatelu, wyłącznie spośród tych, których oni wskażą!

  I tak od wyborów, do wyborów. Obiecują. Zaklinają, że będzie lepiej, inaczej. Zniknie zło, pojawi się dobro. Pod warunkiem, że zagłosujesz na nich. Tych samych. Od lat. Kadencji. Rządów. Średnio rozgarnięci rodacy mają taką perspektywę gdzieś. I nie biegną do urn. Nawet po to, by zagłosować nie za, lecz przeciwko. Uważają, że to nie ma sensu. Szkoda im czasu. Niby robią źle. Skoro nie głosowałeś – to nie miej pretensji. Nie mówi się jednak, że nie głosowałeś, bo nie miałeś na kogo! Sprytnym zabiegiem prawnym zostałeś, Polaku-szaraku, pozbawiony szansy demokratycznego wyboru. Nawet jeśli zmienią się pojedyncze nazwiska, to rychło okaże się, iż jest to jeszcze większe nieporozumienie, aniżeli nieudacznik, którego ponoć miał wybrany udanie zastąpić.

   Nie dorośliśmy jeszcze mentalnie do dobrodziejstw demokracji. Z tym, co najważniejsze: kulturą polityczną jesteśmy na bakier. I miast lepiej, jest coraz gorzej. Już sami wodzowie krzyczą dziś o anarchii i destrukcji. A co krzyczy na dole obywatel? Ja słyszę. Ucho mam przy ziemi. Ale ci, tam na górze, zajęci są zgoła czym innym. Głównie walką z politycznym przeciwnikiem. Za wcześnie obdarowała nas swymi wdziękami demokracja. Jednym pozwoliła na błyskawiczne wzbogacenie się, innych wpycha w otchłań. Jak wydostać się z tego zaklętego kręgu? Wiem, że to, co teraz wyszczekam, przyjmą niektórzy jak obrazę. Uważam jednak, że przetrwać do lepszych dni pozwoli nam jedynie twarda ręka. Jednego uczciwego i sprawiedliwego człowieka, bądź jednej partii. Bo potrzeba czasu na dojrzewanie. A Polak lubi być za pysk prowadzony! Ja wiem, że to senne marzenie. Ale na jawie. Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Media przegniłe sensacją

poniedziałek, 27 sierpnia 2007 11:31
  

   Czym nas karmią media? Poza wojną na słowa między tymi na politycznym świeczniku, sentymentalnymi opowieściami o byłym milicjancie, szoferze prezesa i liderze (do niedawna) partii, co to sama się broni. Sentymentalnymi, bo oto ów niewinny, a podejrzany, pokazywany jest jak rozebrany do pasa snuje się po szpitalnym korytarzu. A to zamknięty w rachitycznej windzie z odległej epoki. Tudzież raczeni jesteśmy widokiem, jak żona Wanda, z najwyższym trudem duka do kamery to, co napisano jej na karteluszku. Dzień w dzień seksaferzysta na pierwszych stronach gazet, we wszystkich dziennikach telewizyjnych, na czołowych miejscach. I oto Polska żyje problemami  faceta, co sobie pobzykać lubi. Smutne to wszystko. Momentami wręcz odrażające. Ale musisz to Polaku-szaraku przyjąć i przetrawić. I być może, tak samo jak ja, masz do tego stosunek niechętny, to sensacją przegniłe media nie pozwalają na świeży oddech.

   Podawana jest liczba bzykniętych i zgwałconych. Mecenas-obrońca Stanisława-bzykacza apeluje do sądu o sprawiedliwość i kompetentne podejście do sprawy, bo już zwietrzył uchybienia w działaniach wymiaru sprawiedliwości. Zgoda. Adwokaci są po to, by bronić oskarżonych. Wykształcono ich, aby umiejętnie naginali prawo do własnych potrzeb. Trzymali w zanadrzu argumenty przesądzające korzystne dla swych klientów wyroki. Jedna gazeta już się dowiedziała, że oskarżony bzykacz, nie mógł robić tego co robił, gdyż ma chory kręgosłup. A potwierdza to szanowna małżonka. Niewiasta, która ma z mężem wspólne długi kredytowe, wspólne kłopoty i rozdzielne łoże. I co z tego wynika?

   Tak na dobrą sprawę nic! Ot, jakaś patologia, o którą nie trudno w wielomilionowym narodzie. Fakt, że chodzi o poselską parę. Lecz to tylko źle o wyborcach świadczy. Zaś o mediach jeszcze bardziej  to, że  nagłaśniają tę grandziarską seksaferę poza granice dopuszczalnej przyzwoitości. Co gorsze, ferują wyrok jeszcze przed zakończeniem prac niezawisłego sądu. Przepraszam, niechcący napisało mi się „niezawisłego”. W Polsce niezawisły sąd?!!! Ha, ha na własnej skórze doświadczyłem o jaką niezawisłość i sprawiedliwość chodzi. O pomstę do nieba wołać! Ale to temat na inne opowiadanie. Póki co z wypiekami na pysku czekam na kolejne rewelacje o chorowitym Stanisławie-bzykaczu. Panowie dziennikarze i redaktorzy – do boju! Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Powakacyjny jej portret

piątek, 24 sierpnia 2007 12:55
  

Temat      Temat powakacyjny.Taką właśnie mamy porę. O tym, jak postrzegają kobiety rozmawiali trzej młodzi, popularni i efektowni młodzi panowie: Marcin Prokop (ten od telewizyjnych „Podróży z żartem” i „Pytania na śniadanie”, Pascal Brodnicki ( bodaj najbardziej znany kucharz TV) i Tomek Makowiecki ( muzyk, lider zespołu „Makowiecki Band”.

   Tomek: Jadąc w trasę dużo gadamy o muzie, instrumentach tzw. gratach, ale także o życiu, naszych problemach emocjonalnych. To zaskakuje kobiety, bo podobno faceci nie potrafią rozmawiać o uczuciach.- Moim zdaniem, to one tego nie potrafią ( to Marcin)! Strasznie mnie irytuje, że kobiety oczekują od facetów czytania w myślach, chcą , by odgadywać ich emocje i potrzeby, zamiast o nich rzeczowo rozmawiać. – Mnie wkurzają (rzecze Pascal), jak to nazywam, fryty plażowe. Takie dziewczyny, które mają totalnie pusto w głowie. – Mnie( Tomka) oprócz głupoty  wkurza wyzywający wygląd. Jak kobieta idzie i czujesz w powietrzu wirujący seks, to ja uciekam.

   Pascal: Stałem na światłach i przeczytałem, że Doda sprzedaje swoją mini, ale nie znam szczegółów… - Wolę jak kobieta więcej zostawia męskiej wyobraźni (Tomek). Może być ubrana nawet w kołnierz ortopedyczny i mieć w sobie coś takiego, że na jej widok będą mi ciekły strużki potu po plecach. Wychodzę z założenia, że kobietę trzeba adorować, nosić na rękach i wielbić, tymczasem to babeczki wybierają sobie facetów. – Z tego wynika (Marcin), że teraz większe szanse wśród facetów mają szare, ciche myszki, bo wyróżniają się na tle rozkrzyczanych, agresywnych, wyzwolonych i trochę przerażających. Problemem mężczyzn współczesnych jest także to, że nie potrafią jasno określić swojej roli. Kobiety stawiają bowiem sprzeczne wymagania – szukają siły i delikatności, zdecydowania i romantyzmu, szorstkości i wypielęgnowania. Facet po prostu głupieje…- To dobrze (Pascal), że kobiety mają coraz większe oczekiwania. Po pierwsze trzeba się bardziej starać, by ją zdobyć, a po drugie zawężają przez to konkurencję, bo niewielu może sprostać tym wymaganiom.

  To, co powyżej, adresuję do moich młodych Czytelniczek. Nie do mężczyzn, których cytowane wynurzenia mogły znudzić albo zdenerwować. A jakie nauki wyciągną młode niewiasty? To już ich sprawa. Pozdrawiam. Życzliwy owczarek niemiecki. Z długim włosem. Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 192  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465192

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl