Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 274 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dobry emeryt - to martwy emeryt...dla ZUS!

poniedziałek, 29 września 2008 15:05
  

 

 

   W skomplikowane arkany funkcjonowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wprowadziła mnie przed laty „Uwaga" w prywatnej telewizji. Dziennikarze przez długi czas, skrupulatnie, z upierdliwą konsekwencją, obnażali nieludzką politykę urzędników ZUS wobec rencistów i emerytów. Poznałem dzięki temu system niszczenia, a co najmniej obskubywania niewinnych ludzi z ich racji, uczciwych oczekiwań i sprawiedliwości w uzyskaniu tego, co mozolnie, przez dziesiątki lat wypracowali. Traktowani byli i są jak śmiecie, przez ludzi, którzy żyją z ich podatków. Niepojęte! Średnia płaca w tej państwowej instytucji to 2825 zł. I tylko w ciągu trzech lat wzrosła o ponad 400 zł! A emerytury? Ani drgnęły...

   Mówi się ostatnio i pisze o zbliżającej się katastrofie systemu emerytalnego w naszym kraju. Krótko mówiąc: niedługo może nastąpić sytuacja, w której nie stać będzie państwa na wypłatę zasłużonych, uczciwie zapracowanych świadczeń. Tymczasem ZUS buduje najbardziej luksusowe biura-rezydencje. Klimatyzowane, obszerne, bogato wyposażone. Dwa lata temu w owej instytucji pracowało około 30 tys. ludzi. Dzisiaj jest ich już niespełna 50 tys! Fantastyczny postęp! Prawda?. Za czyje pieniądze? Podatników! Każdy z pięciu członków zarządu ZUS jeździ limuzyną klasy Skoda B. A w całym ZUS-ie hulają 372 samochody z 320 zatrudnionymi kierowcami.

   Urzędnicy na wysokich stanowiskach chętnie i często podróżują za granicę. Do Australii, Korei Płd, nie wspominając o kontynencie europejskim. Szlagierem pomysłowości wykazał się jeden z mazowieckich oddziałów ZUS budując na swym dachu kort do tenisa! Kuriozalna wypowiedź rzecznika tej instytucji przejdzie do historii. Mikołaj Skorupski:" ZUS nie udoskonala swoich oddziałów dla siebie, lecz dla swoich klientów, a także dla niepełnosprawnych". Ślepiami wyobraźni dostrzegam jak emeryci i renciści tłumnie ustawiają się w kolejce, by rozegrać tenisowy pojedynek na dachu siedziby!

   Tymczasem ZUS ma coraz poważniejsze problemy finansowe i coraz mniej chętnie wypłaca należne świadczenia. Dla tej instytucji dobry emeryt - to martwy emeryt. Dziwi jednak to, że tak rozrzutnej polityki ZUS-u nie dostrzegają przełożeni, główni gospodarze naszego państwa.( Podparłem się informacjami z ciekawie redagowanej „Angory"). Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Dlaczego Czarnecki nie uzdrowi piłkarstwa?

środa, 24 września 2008 17:16
  Polska piłka nożna poniosła niepowetowaną stratę. Ta tragiczna wieść dopadła miliony telewidzów. Otóż przed paroma dniami samozwańczy, najpewniejszy kandydat na miejsce prezesa Listkiewicza, Ryszard „Żużel" Czarnecki zrezygnował z ubiegania się o to stanowisko. Szok! Wszak to jedyny skuteczny odnowiciel wszystkiego co kuleje! Europoseł nie chce ratować piłki nożnej, gdyż zajmie się windowaniem na szczyty popularności swojej podupadającej partii. Nie Samoobrony! Bynajmniej! Samego PiS-u!!! Szokujące dla kiboli oświadczenie złożył w świetle jupiterów już na tle planszy nowej formacji. Której z rzędu? Kto chce niech liczy. Mnie wyszło „cóś" około czwartej. Co najmniej czwartej!

   Kto będzie dźwigał polską piłkę? W takiej sytuacji, tak delikatnej i drażliwej misji może podjąć się kto? No tak! Oczywiście, Michał Listkiewicz. Opatrznościowy arbiter wszelkich boiskowych afer. A liczono na Czarneckiego. Bo ten nad miarę uzdolniony lawirant cudownie pasował na fotel po Listkiewiczu. Na sporcie się zna. Zdobył szlify organizacyjne kierując żużlowym (stąd ksywa) klubem we Wrocławiu. Drobny fakt, że opuścił klub, który zdążył narobić 5 milionowego długu, świadczy tylko o sprycie prezesa. Przecież mogło być na minusie 10, a może nawet 20 milionów!

   Pikanterii decyzji o rezygnacji Czarneckiego z piłkarskiego fotela i wstąpieniu do Prawa i Sprawiedliwości dodaje malutki fakcik. Z podwórka nie malutkiego, bo 18-letniego syna europosła Bartosza, Karola. Dziarski młodzian zatrzymany został wraz z 750 kibicami w zadymie przed meczem Legii z Polonią Warszawa. W nagrodę otrzymał dozór policyjny i zakaz stadionowy. Poinformował o tym rzecznik Komendy Głównej Policji. Ale syn do niczego się nie przyznał - oświadczył tata „ Żużel". Jasne. Wiadomo czyja szkoła! Hau! Hau!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Łokciówa w telewizji

poniedziałek, 22 września 2008 11:10

  Do czego służą łokcie? Do zginania i prostowania kończyny górnej. Ta anatomiczna definicja, choć pojemna, nie wyczerpuje wszystkich życiowych możliwości owych zawiasów. Można np. wykonać słynny gest Kozakiewicza. Tyczkarz skierował jego jednoznaczną wymowę w kierunku moskiewskiej widowni. Ty, miły Czytelniku, możesz wykonać go w stronę dowolnie wybranego adresata. Łokcie mają skuteczne zastosowanie w momencie torowania sobie drogi do wyjścia w zatłoczonym autobusie, tramwaju, pociągu. W zdobywaniu koszyka supermarketu w czasie jego otwarcia, lub promocji atrakcyjnych towarów. Okoliczności jest mnóstwo. Rzec można: nieskończenie mnóstwo.

   Solidne, wytrenowane łokcie przydają się w walce o lepszą pozycję w pracy. W każdej instytucji, gdzie im wyższe stanowiska, tym zasobniejsza kieszeń. Łokciówa, dosłownie i w przenośni, funkcjonuje także w telewizji. Jak nie przepchniesz konkurenta przed wejściem do studia, to on będzie górą. To on pokaże telewidzom swoje pyszczydło. I bez względu na to, co wyduka do milionowej widowni, zdobywa punkty do sławy i zamożności. Bo to dwie nierozerwalne wartości. Ostatnio jednak obejrzałem w TV coś na kształt instruktażowego pokazu posługiwania się opisywanymi łokciami.

   Otóż para prezenterów, podczas odczytywania faktycznych wiadomości, wykonywała przedziwne, sztuczne ruchy górnymi kończynami, eksponując łokcie daleko na zewnątrz. Wyglądało to pajacowato. A ponieważ rzeczona para wykonywała owe ruchy z nieukrywanym zaangażowaniem, więcej: nieskrywaną rywalizacją, całą uwagę skupiłem na oczekiwaniu, kiedy i kto  pierwszy dźgnie łokciem przeciwnika. Na szczęście nie doszło do tego. Na nieszczęście jednak, z odczytywanych faktycznych informacji nie zapamiętałem nic! Żadna do mnie nie dotarła. Ale półgodzinny instruktaż łokciówy był przedni. Prawdziwie amerykański! Hau! Hauuuuuuuuuuuuu!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  5 465 204  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

BRONISŁAW owczarek niemiecki(ON)długowłosy, podpalany, obserwator i komentator wydarzeń podwórkowych, rzecznik praw Burków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5465204

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl